poniedziałek, 17 lipca 2017

66. Ville Larinto

Heeej!

Powróciłam z LGP!
Wyjazd ten był dla mnie przeogromną huśtawką emocjonalną (wystawienie mnie przez osobę z którą miałam dzielić pokój dzień przed wyjazdem i konieczność samodzielnego poniesienia kosztów, kłopoty z dojazdem do miejsca zakwaterowania po konkursach no i....wizja nie pójścia na konkurs indywidualny mimo tego, że znajdowałam się 5km od celu!!!). Na szczęście opaczność czuwała i mimo depresyjnego nastroju ogarniającego mnie aż do konkursu drużynowego wyjechałam z Wisły z uśmiechem na twarzy.
Udało mi się spotkać kolejny raz z pewnymi towarzyszkami przybarierkowej niedoli (niepozdrowienia dla ludzi którzy się pchali na nas nawet jak nikt nie szedł i nic się nie działo...), poznałam też sporo nowych osób z którymi miło spędzało się czas i gawędziło o skokach.

Do Wisły pierwszy raz przyjechałam uzbrojona w coś więcej niż zeszyt i marker. Dzięki wielkoduszności firmy Fischer zabrałam ze sobą kilka niepodpisanych kart czekających na zwieńczenie dzieła ;) Miałam ze sobą także zdjęcia które miałam okazję zrobić sobie z zawodnikami podczas LGP 2016 (niestety nie wszyscy byli ale te zdjęcia które miałam to podpisałam :) ).

Dzisiaj chciałabym Wam pochwalić się jednym z darów od Fischera podpisanych w Wiśle. Jest to autograf przesympatycznego skoczka z Finlandii - Ville Larinto. Byłam mile zaskoczona jego formą podczas LGP, mam nadzieję iż to światełko w tunelu i ich reprezentacja jeszcze kiedyś będzie ważna w świecie skoków.

Przed Państwem...Ville!




6 komentarzy:

  1. Gratulacje !
    Zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdroszczę autografu!
    Gratuluję!! :)
    https://dreamerworldfototravel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Cenny autograf ☺ gratuluję i miałem rację żebyś poszła na zawody nie odpuszczając 😉

    OdpowiedzUsuń